czwartek, 18 sierpnia 2022

odloty

 

Odloty

- Ptaszki, ptaki wędrowniki! Gdzie lecicie?
- Do Afryki!
Lecimy całą gromadą
dalej, niż pociągi jadą!
Będziemy machać skrzydłami
nad górami, okrętami...
I jaskółki, muchołówki,
skowronki, kretogłówki,
dudki, kukułki i jerzyki
poleciały do Afryki.

Stefania Szuchowa



powrót - link


odlot bocianów

 

Odlot bocianów

Mówi bocian do bociana:
- Jutro lecę, proszę pana.
- I ja także. Lecz wrócimy
gdy stopnieją śniegi zimy.

Tadeusz Kubiak



powrót - link


smutne drzewa

 

Smutne drzewa

Jesień odchodzi
liść na liściem,
w lesie jest jaśniej
uroczyściej...

I w górze coraz więcej nieba.

A na gałęziach
zamiast ptaków
usiadły rzędem
zimne gwiazdy.

Więc smutne teraz stoją drzewa.

Jadwiga Hockuba



powrót - link


jesień

 

Jesień

Jesień, jesień idzie,
czas już na porządki:
Pozagrabiać liście
i przekopać grządki.

Idzie jesień, idzie,
za jesienią zima,
Ale nasz ogródek
każdy mróz przetrzyma.

Prześpią się rośliny
pod pierzynką śniegu.
A więc do roboty!
Dzieci, do szeregu!

Konic


powrót - link


w lesie

 

W lesie

Zawitał nam dzionek
i pogodny czas,
pójdziemy, pójdziemy
na jagody w las.
Na jagody, na maliny,
na czerniawe te jeżyny.
Pójdziem, pójdziem w las!
A ty ciemny lesie,
a ty lesie nasz!
A skądże ty tyle
tych jagódek masz?
I poziomki, i maliny,
i czernice, i jeżyny,
a skądże je masz?
Uderzyły deszcze,
przyszło słonko wraz;
zarodziła ziemia
w dobry błogi czas:
te jagody, te maliny,
te czernice, te jeżyny,
w dobry, błogi czas.

Maria Konopnicka


powrót - link


jesień

 

Jesień

Chodzi po lesie
pogodna jesień,
rozchyla niskie gałęzie.

Liczy na ścieżkach
spadłe orzeszki,
liczy na dębach żołędzie.

I na mchu siada,
z klonami gada,
gdzie jest orzeszków najwięcej.

Patrzy ciekawie,
ile na trawie
spadłych się liści ściele.

Ile rydzyków
niosą w koszyku
Kasieńka i Marcelek.

Hanna Bechler



powrót - link


deszcz

 

Deszcz

Szaro po szybach szemrze deszcz...
Sypią się krople sennie jak mak...
Snuje się cichy, tajemniczy szept -
- Pierwszy jesienny deszcz.
Jeszcze będą czerwone liście.
Jeszcze będzie kwitło babie lato.
Jeszcze słońce przez nagie gałęzie zaświeci,
ale to już... ale to już czas...
Szaro po szybach szemrze deszcz.

Elżbieta Burakowa



powrót - link